Komentarze Świętego

" />Joa, dzięki za wskazówki i przepisy! Postanowiłam zrobić większe zakupy w necie, bo nawet z kaszą jaglaną jest w najbliższej okolicy problem Więc jak się obkupię to będę próbować nowości. Ze starych zapasów kaszy jaglanej zrobiłam ostatnio fajną zapiekankę/ciasto - w wolnej chwili napiszę w poście na "naszych przepisach". Niestety nie jestem z Warszawy (a z Katowic) i na Twoje warsztaty będzie trudno trafić. W ciąży i połogu posiłkowałam się radami Preeti, co do żywienia a teraz chciałabym urozmaicić i wzbogacić w zdrowe dobrości dietę moją a potem mojej małej "żaby"

Ewa - jestem za podziałem na takie tematy Ja z reguły jestem uporządkowana więc i tu porządek mi pomoże

U nas kręci się jakiś wirusek bo mężu zasmarkany a i mnie kręci w nosie Oby tylko Julianka nie załapała...



" />Dawno mnie tu nie było bo całkiem sobie radzę z gotowaniem według pięciu przemian i ks. "Odnowa na talerzu" ale mimo tego od kilku dni mam takie pytanie i od razu pomyślałam, ze joa możne pomóc. Chodzi mi o śniadania. No bo na te śniadania to ciągle kasza jaglana z owocami suszonymi czasami ze świeżymi. Czasami robię te tradycyjne kromale z chleba pieczonego na zakwasie przez zemnie ale głównie- jaglanka. Joa czy możesz podpowiedzieć jakieś inne przepisy na śniadanie.



Czasem mam chęc na słodkie śniadanie..
Tak jak dzisiaj.
To była kasza jaglana na słodko.

Kasza jaglana jest stałym elementem mojego codziennego jadłospisu.
- Do takiego sniadania zużywam ok 3-4 dużych łyżek już ugotowanej. (A gotuję codzinnie rano mały garnuszek- do różnych innych potraw, na cały dzień.)
- jednego małego banana pokojonego
- pół startego jabłka- na dużych oczkach- żeby nie była papka
- po małej garści pestek słonecznika i dyni - uprażonych na suchej pateln
- łyżkę miodu (najchętniej gryczanego.
Miód sie fajnie rozpuszcza w ciepłej kaszy.
Wszystko mieszam.
Jest pysznie!

(a fantazja może podsunąć tyle wersji...)

Jagodo, masz jakieś fajne przepisy na wegańskie ciasta (poza szarlotką na sucho)??



Jeśli może grykę, kukurydzę, ryż, to pewnie zarówno ziarno, kasze, makarony. Poszukaj takich mararonów i zobacz. My ostatnio stałyśmy się fanami kukurydzianego - różne kształty i rozmiary (skład: mąka kukurydziana i skrobia kukurydziana), importerem jest Begamio a kontakt do siebie podaje taki:
www.celiakia.pl
Potrawy pewnie z tak wąskiej grupy masz opracowane perfekcyjnie wiec nie wiem co dopisać:
naleślniki z tych mąk z różnym farszem
zupy w połączeniu różnych warzyw i/lub kasz, ryżu, makaronu
kasza lub makarony z duszonymi warzywami
kasza kukurydziana lub ryż z jabłkiem zapiepiekany itp
npisz może co robisz do jedzenia będzie to też inspiracją dla innych rodziców i szansą na nowe, może innym łatwiej bedie poddać pomysł czy przepisy

a jak z buraczkami, jaglaną, amarantusem?



śledzę dział "linki" - przepisy kulinarne, można tam znaleźć wiele inspiracji (pasztety, pasty i inne, tam gdzie pojawiają się płatki owsiane poeksperymentowałabym np z ugotowaną kaszą jaglaną bo ładnie skleja, nie wiem jak zachowują sią płatki jaglane bo jeszcze nie testowałam)

http://wege.dzieciak.pl/viewtopic.php?t=3300



dzieki Gonya,
troche mnie to wszystko przeraza,bo choc lubie gotowac to jakos ostatnio nie mam weny i czasu.(nie,nie tylko dlatego ze podlaczyli mi internet )ale bede wdzieczna za przepisy,moze mnie to zainspiruje.. czekam z niecierpliwoscia,bo przyznam ze z kasza jaglana nie mialam za wiele do czynienia.
co do zuzi diety,to pisalam w innym miejscu...pierogi i nalesniki...slodycze ostatnio wyeliminowalismy,ale niestety powrocily jako pocieszka po oblesnych gorzkich tabletkach..bedziemy nad tym pracowac.
w przedszkolu zuzia je moje obiady(niestety tylko to co powyzej,nic innego nie tyka) no i tamtejsze sniadania i drugie sniadania.niestety daja im slodycze i nie za bardzo wiem co z tym zrobic,bo nie chcialabym zeby jako jedyna nie dostala wafelka..
moze z kaszy mozna zrobic jakas paste?
zuzka juz troche lepiej,choc pani doktor potepila nas za niechec wobec antybiotyku,bo podobno ma zmiany na oskrzelach..jutro kontrola i zobaczymy..
jeszcze raz dzieki i pozdrawiamy



hej dziwczyny. Moja 1,5 roczna cora i o 2lata starsza jedzą to samo tylko ta młodsza bardziej rozdrobnione. Może źle napisałam na początku mojego wątku albo się nie zrozumiałyśmy . Chodzi mi o jakieś ciekawe przepisy bądź jakiś produkt który używacie taki niestandardowy. Może podam przykład; ostatnio z sąsiadką rozmawiałam i ona mowi że nie ma czasu na ziemniaczki do obiadu tylko gotuje kaszę kus kus czy jaglaną. super pomysł nawet nie myślałam że mogłabym to ugotować bo zawsze to kasza jęczmienna/gryczana/ryż/ziemniak a tu nowy pomysł.Czy np. farsz jak na gołąbki ale kapustę obgotowaną się sieka i miesza z tym mięsem i takie kotleciki się smaży. dla mnie to też nowość. Może i Wy dziewczyny jakieś fajne, ciekawe i sprawdzone dania macie?


o kurczę jakie długie zdania buduję -



" />Witam wszystkich, w ubiegłym tygodniu miałam spotkanie z Panią dietetyk ze Szczecina. Okazuje się że spożywanie surowych warzyw i owoców (przynajmniej w moim przypadku) stanowi czynnik wzrostu ryzyka zachorowania na nowotwór piersi i/lub uszkodzenia nerek i wątroby ( u układzie pokarmowym nie wspominając). Ponadto dowiedziałam się, że nerki są ściśle powiązane z układem rozrodczym i regulują poniekąd jego pracę.

Pani dietetyk potwierdziła, że przy endometriozie wskazana jest dieta wegetariańska, ważny natomiast jest sposób spożywania różnych pokarmów. I tak np:
I śniadania muszą być zawsze na ciepło, najlepiej żeby była to ugotowana kasza jaglana z warzywami czy owocami suszonymi.
II śniadanie to może być kanapka z chleba razowego na zakwasie z masłem ( o dziwo masło jest wskazane, przy niskiej tolerancji-klarowane) z pastą z roślin strączkowych. Żadnych surowych warzyw i owoców, chyba ze jest na nie sezon (lato) i jelita są w dobrym stanie (moje nie są).
Obiad stanowi ryba, wszelkiego rodzaju zapiekane warzywa, kasze, kotlety z roślin strączkowych lub tofu. Soja tylko nie przetworzona.
Kolacja koniecznie zupa, długo gotowana, wegetariańska, bez żadnych kostek bulionowych tylko na warzywach+przyprawy, najlepiej z dodatkiem wodorostów bo mają ogromne ilości mikro i makro elementów.

Nie wolno rzecz jasna alkoholu, kawy, herbaty (wskazana jest zielona odmiana Bancha bo ma minimalną ilość teiny), słodyczy, pszenicy i wyrobów z pszenicy. Żadnych gotowych dań i półproduktów zawierających konserwanty, cudowne dodatki zaczynające się na literkę E i zawierających glutaminian sodu. Należy używać dużo przypraw rozgrzewających (curry, imbir, cynamon, goździki)

Wrażenia po I tygodniu?

Początkowo byłam załamana, bo:
1. nie lubię zup
2. nie lubię roślin strączkowych
3. nigdy nie jadłam 4x dziennie
4. kocham słodycze i dobre winko

Ale po pierwszych kilku dniach zauważyłam bardzo pozytywne zmiany - całkowicie ustąpił ból w jelitach i w okolicach macicy, nie mam już żadnych rewolucji żołądkowych, nie mam ochoty na słodkie, lepiej sypiam, zauważyłam poprawę koncentracji i mam lepszy humor. Dolegliwości jakie miałam związane z przyjmowaniem Cerazette (lekkie plamienia i bóle) minęły jak ręką odjął. I do tego straciłam nadmierne 3kg zyskane po świętach, wracając do starej wagi 49 kg

Przepisy jakie dostałam są w zasadzie proste do wykonania i dość smaczne, nawet dla takiego niejadka jakim jestem.
Konsultacja u Pani dietetyk to koszt 70zł ( Centrum Pełnia) w tym uwzględnione są wskazania żywieniowe i przepisy które przesyła na maila. Potem można kontaktować się z nią mailowo bądź telefonicznie, już nieodpłatnie (ale rzecz jasna bez przesady).